Newsy

Dostawcy usług cyfrowych pod nadzorem krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Utworzone zostaną specjalne zespoły szybkiego reagowania m.in. na ataki hakerów

2018-06-12  |  06:00

Polski rząd przyjął niedawno ustawę o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wypełniającą założenia europejskiej Dyrektywy NIS, dotyczącej bezpieczeństwa sieci i informacji. Głównym założeniem nowych przepisów ma być zapewnienie ochrony cyberprzestrzeni na poziomie krajowym. Ustawa obejmie swoim zasięgiem przede wszystkim dostawców usług cyfrowych, którzy będą musieli szybko raportować każdy incydent związany z cyberbezpieczeństwem.

W myśl nowych przepisów NIS (Network and Information Security Directive) m.in. internetowe platformy handlowe, usługodawcy oferujący przetwarzanie w chmurze i dostawcy wyszukiwarek internetowych będą musieli spełnić szereg wymogów związanych z ochroną danych i raportowaniem incydentów zagrażających bezpieczeństwu.

– Raportowanie incydentów dla firm sektora energetycznego, transportowego, bankowości, dostawców usług cyfrowych i całego sektora publicznego będzie oznaczało, że firmy te będą musiały mieć odpowiednie osoby, procedury i narzędzia, które pozwolą na to, żeby wykrywać incydenty bezpieczeństwa, a potem klasyfikować je i w bardzo krótkim czasie, bo w ciągu 24 godzin, przedstawić raport na temat krytycznego, poważnego czy istotnego incydentu bezpieczeństwa – wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Mariusz Stawowski z firmy Clico dostarczającej produkty zapewniające bezpieczeństwo danych.

Raporty dotyczące cyberbezpieczeństwa mają trafiać do właściwego Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT). Zespoły CSIRT na poziomie krajowym będą współpracować ze sobą w celu zapewnienia spójnego i kompletnego systemu zarządzania ryzykiem. Mają one zapewnić też właściwą obsługę zgłoszonych incydentów. Priorytetowe będą incydenty poważne i krytyczne, które są najpoważniejsze z punktu widzenia państwa. Aby tak skonstruowany system mógł funkcjonować, podlegające dyrektywie przedsiębiorstwa będą musiały zatrudnić specjalistów od cyberbezpieczeństwa, którzy zajmą się obsługą i raportowaniem incydentów.

– Zasadniczym celem jest podwyższenie świadomości osób odpowiedzialnych za zarządzanie organizacjami w obszarze bezpieczeństwa. Osiągnięte ma to być poprzez wprowadzenie odpowiednich, lepiej działających procesów związanych z zarządzaniem bezpieczeństwem, a także wyposażenie osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo w narzędzia i polepszenie koordynacji pomiędzy narodowymi organami czyli CIRT-ami, CERT-ami, a jednostkami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w organizacjach. To także szansa na poprawienie współpracy mającej na celu wczesne informowanie odpowiednich osób w organizacjach, że w innej organizacji wystąpił jakiś incydent bezpieczeństwa. Całościowo poziom bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej naszego kraju oraz wielu istotnych organizacji, w tym sektora publicznego, powinien zostać rozszerzony – twierdzi Mariusz Stawowski.

Wiadomości i alerty dotyczące zagrożeń cyberbezpieczeństwa nie pozostaną jednak wyłącznie w obszarze zainteresowań wdrażających dyrektywę NIS krajów. Przyjęta w Polsce ustawa powołuje pojedynczy punkt kontaktowy ds. cyberbezpieczeństwa prowadzony przez ministra właściwego do spraw informatyzacji. Ma on być odpowiedzialny za wymianę informacji związanych z cyberbezpieczeństwem na poziomie kraju oraz współpracę transgraniczną na poziomie Unii Europejskiej. Dyrektywa NIS jest kolejnym, po RODO (Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych), sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa wszelkiego rodzaju wrażliwych danych, w tym zwłaszcza danych osobowych.

– Do tej pory, przed RODO i przed dyrektywą NIS, tylko firmy z sektora telekomunikacyjnego miały obowiązek zgłaszania naruszeń bezpieczeństwa, chodziło tutaj o dane osobowe. W tym momencie ustawa o krajowym systemie bezpieczeństwa i RODO wprowadzają prawny obowiązek zgłaszania naruszeń bezpieczeństwa danych osobowych oraz zgłaszania incydentów poważnych, istotnych i krytycznych. Jest to prawny obowiązek wykrywania i zgłaszania incydentów do właściwych organów. Oznacza to zasadniczą zmianę, gdyż do tej pory większość organizacji nie miała obowiązku zgłaszania incydentów żadnemu formalnemu podmiotowi. Często zdarzało się, że informacje o incydentach bezpieczeństwa były zamiatane pod dywan, teraz będzie to oznaczało złamanie prawa – podsumowuje przedstawiciel firmy Clico.

Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa nie została jeszcze przyjęta przez Sejm. Na posiedzeniu sejmu 5 czerwca zdecydowano o skierowaniu jej do Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Obrony Narodowej.

Z prognozy Cybersecurrity Ventures wynika, że do 2021 roku notowane rocznie straty wynikające z działalności cyberprzestępców wyniosą 6 bln dol. Tymczasem z raportu „Cyber Risks 2017”, dostarczonego przez FireEye i Marsh & McLennan Companies, wynika, że cyberzagrożenia dotyczą niemal każdego sektora gospodarki. Hakerów najbardziej interesują dane handlowe przedsiębiorstw, informacje dotyczące systemów kontroli i plany strategiczne.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

IT i technologie

Druk 3D niezastąpiony w czasie pandemii. Mimo to wiele mniejszych firm może nie przetrwać kryzysu

Trudności z logistyką i dostawami do klientów, ograniczenie dostępności komponentów produkowanych w Azji – to problemy, które branża technologiczna odczuła w związku z rozwojem pandemii. – Niektóre firmy mogą tego nie przetrwać – mówi Mariusza Babula z firmy Zortrax. W długim terminie kryzys związany z koronawirusem może mieć jednak dobroczynny wpływ na rynek. Drukarki 3D w czasie pandemii okazały się niezastąpione w produkcji środków ochrony osobistej dla personelu medycznego z uwagi na krótki czas realizacji zamówień. Wzrosła więc świadomość roli druku 3D w produkcji.

Robotyka i SI

Pandemia spowolni sprzedaż aut elektrycznych i autonomicznych. Technologie będą jednak nadal rozwijane ze względu na stosowanie ich do dezynfekcji i zaopatrzenia szpitali

Eksperci przewidują, że zarówno rynek aut elektrycznych, jak i autonomicznych zanotuje w tym roku spadek. Po krótkotrwałym załamaniu oba jednak wrócą na tor stałego rozwoju. W efekcie, według najnowszych prognoz, do 2040 roku 31 proc. samochodów jeżdżących po drogach stanowić będą auta elektryczne. Tymczasem już dziś w Chinach pojazdy autonomiczne stają się ważnym środkiem transportu w dobie ograniczeń wynikających z panującej pandemii SARS-CoV-2.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.