Newsy

Do małych polskich miejscowości może powrócić transport zbiorowy. Polacy opracowują mały pojazd elektryczny do przewozu 18 osób

2019-05-02  |  06:00

Inwestycja w małe miejskie pojazdy przeznaczone do przewozu osób może zrewolucjonizować transport publiczny w małych miejscowościach, gdzie albo go nie ma wcale, albo przeszedł w ręce prywatnych przewoźników. Polacy opracowują mały pojazd elektryczny, który będzie mógł przewozić nawet 18 osób, przez co mógłby się sprawdzić właśnie w mniejszych miejscowościach. Tymczasem samorządy coraz chętniej inwestują w bezpłatne linie autobusowe, a obsadzenie ich zeroemisyjnym taborem pomogłoby zadbać o stan powietrza.

– Eagle Bus to mały pojazd miejski do przewozu 18 osób plus powierzchnia na wózek inwalidzki lub wózek z dzieckiem. Jest to mały transport miejski dla miast do 40 tys. mieszkańców. To taka nisza, która nie została jeszcze zagospodarowana, a coraz więcej miast właśnie potrzebuje takiego transportu ekologicznego z energią elektryczną lub innym napędem, który nie jest spalinowy – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Sebastian Szczepaniak z Fundacji Pracy Narodów.

Nisza, która wytworzyła się w małych polskich miastach na rynku transportu zbiorowego, zaczęła się tworzyć tuż po transformacji ustrojowej. Organizacja transportu zbiorowego spadła wówczas na samorządy. O ile w dużych miastach spółki uzyskiwały rentowność, o tyle w mniejszych systematycznie spadał popyt na płatne przejazdy, co ostatecznie doprowadziło do zamykania działalności. Przełomem było wprowadzenie przez Ząbki bezpłatnej komunikacji zbiorowej. Niedługo potem taki sam pomysł sprawdził się w 40-tysięcznej Nysie.

Organizacja bezpłatnego transportu zbiorowego w oparciu o zeroemisyjny tabor może być obecnie bardzo atrakcyjnym rozwiązaniem dla samorządów.

Projekt Eagle Bus jest przeznaczony dla samorządów, aby mogły na swoim terenie wdrażać ekologiczną komunikację miejską i wyjść naprzeciw potrzebom mieszkańców. To szansa także na walkę ze smogiem, żeby mniej samochodów poruszało się w centrach, nawet małych miast, do 40 tys. mieszkańców. Do nich właśnie kierujemy nasze rozwiązanie – mówi Sebastian Szczepaniak.

Trend polegający na ograniczaniu ruchu spalinowego w centrach miast nakłonił do wprowadzenia darmowych przejazdów także i większe miasta, takie jak 200-tysięczne Kielce (dwie bezpłatne linie kursują po ścisłym centrum) czy ponad 100-tysięczne Opole. Pojawiają się jednak głosy, że tego typu linie, zwłaszcza kursujące w centrum, powinny być obsługiwane wyłącznie przez autobusy elektryczne, z uwagi na ekologię.

Opracowywany przez Polaków pojazd nie wymaga instalacji miejskich ładowarek. Wystarczy jedna, znajdująca się w bazie. Baterie mogą być w nim ponadto podmieniane w ciągu dnia, na postoju. Zasięg to jak na razie około 60–80 km, ale docelowo ma się on wydłużyć nawet do 150 km. Twórcy są już na etapie wstępnych rozmów z zainteresowanymi samorządami.

Jest to pojazd stuprocentowo napędzany energią elektryczną, ma on na dachu panele fotowoltaiczne, które doładowują baterie. Cały proces może być zamknięty w cyklu całkowicie ekologicznym. Energia na doładowywanie tego pojazdu może pochodzić z centrów generowania energii wiatrowej – przekonuje ekspert.

Światowym pionierem we wdrażaniu elektrycznych pojazdów w transporcie zbiorowym są Chiny. Według Bloomberg New Energy Finance pod koniec 2017 r. na całym świecie działały 3 mln autobusów miejskich, z czego 385 tys. było pojazdami elektrycznymi. Ich udział w całości stanowił więc 13 proc., jednak niemal wszystkie te pojazdy jeździły po Chinach. W 2015 roku sprzedano tam 69 tys. elektrycznych autobusów, a już rok później liczba ta przekroczyła 132 tys. Głównym dostawcą jest tam chińska marka BYD, będąca ogólnym liderem w sprzedaży wszystkich typów aut elektrycznych.

– Chcemy się oprzeć na polskiej, lokalnej konstrukcji. Startujemy w różnych programach akceleracyjnych i platformach startowych, rozmawiamy z venture capital i innymi instytucjami. Chcemy pozyskać finansowanie na stworzenie pierwszego takiego pojazdu, pierwszej koncepcji, którą będziemy mogli już przetestować w środowisku miejskim o tych parametrach, które postawiliśmy sobie za cel. Do końca roku pierwszy taki pojazd powinien się już poruszać w jednym z polskich miast – zapowiada Sebastian Szczepaniak.

Według analityków z Mordor Intelligence światowy rynek elektrycznych autobusów osiągnie do 2023 roku wartość 90 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu wynoszącym 25 proc.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

CES 2020

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

97 proc. firm chroni dane, najczęściej przechowując je w chmurze. Przyszłością mogą być jednak mniej narażone na ataki i wycieki danych inteligentne urządzenia pamięci

Ponad 65 proc. osób straciło dane w wyniku przypadkowego usunięcia, awarii sprzętu lub problemów z oprogramowaniem. Jednocześnie tylko 7 proc. twierdzi, że nigdy nie tworzy kopii zapasowych. Także 97 proc. firm chroni swoje dane, a najczęściej wykorzystuje do tego rozwiązania chmurowe. W zarządzaniu nimi pomaga platforma zarządzania danymi NAS. To rozwiązanie, bezpieczniejsze niż przechowywanie danych wyłącznie w chmurze, pozwala uniknąć konsekwencji ataków hakerskich wymuszających okup za odblokowanie dostępu do danych.

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Robotyka i SI

Sztuczna inteligencja zoptymalizuje ładowanie samochodów elektrycznych. Polskie firmy ważnymi graczami na tym rynku

Polacy opracowują wspierane przez sztuczną inteligencję systemy optymalizacji wykorzystania ładowarek dla samochodów elektrycznych. To obecnie jedna z większych barier dla rozwoju elektromobilności. Algorytmy uczenia maszynowego doradzą kierowcy, kiedy i jak najlepiej ma ładować swoje auto. Już dziś sieci neuronowe są natomiast wykorzystywane w uczeniu samochodów autonomicznych zachowania na drodze.