Newsy

Cyberataki mogą sparaliżować pracę służby zdrowia. Hakerzy zmuszają szpitale do zawieszenia pracy i płacenia okupów

2019-11-20  |  06:00

Zabezpieczenia przed atakami cybernetycznymi w służbie zdrowia są niewystarczające – wskazują eksperci od cyberbezpieczeństwa. Ataki hakerów, których celem były placówki medyczne zmuszały ich zarządców do przerwania pracy. Powodowały tym samym bezpośrednie zagrożenie życia pacjentów, a na dodatek szpitale były zmuszane do wpłacania wysokich okupów. Zdaniem ekspertów cyberprzestępczość będzie najpoważniejszym zagrożeniem w najbliższych latach.

– Stoimy przed realnym zagrożeniem, ponieważ ataki cybernetyczne to prawdziwa broń, do tego bardzo tania i dostępna dla inteligentnej młodzieży, uzdolnionych nastolatków w wieku już nawet 15, 16 czy 17 lat, których jest na świecie wielu. Mogą się oni nauczyć, jak włamać się do sieci, jak zbierać informacje oraz jak w ten sposób komuś zaszkodzić. To dotyczy wszystkich sektorów, np. systemów bankowych, branży motoryzacyjnej czy zdrowotnej, samych szpitali czy sektora medycznego jako całości – przestrzega w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Tamir Pardo, były szef izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad, a obecnie przewodniczący Shizim.

1 października grupa szpitalna DCH Health Systems z Alabamy w USA musiała się mierzyć z atakiem ransomware na jej trzy szpitale: w Tuscaloosa, Fayette i Northport. Szkodliwe oprogramowanie, które zawierało kilka błędów, spowodowało uszkodzenie około jednego na osiem zaszyfrowanych plików. W rezultacie szpitale DCH zostały zamknięte dla wszystkich nowych pacjentów, a personel został zmuszony do pracy na papierowych kopiach cyfrowej dokumentacji. Grupa za odblokowanie dostępu do dokumentacji zapłaciła cyberprzestępcom okup. Nie ujawniono jego wysokości.

– Jeśli zdarzy się atak na szpital, np. przy wykorzystaniu oprogramowania szantażującego WannaCry, wszystkie bazy danych szpitali mogą zostać zaszyfrowane, przez co nikt nie uzyska pomocy medycznej w zaatakowanej placówce. Atak opiera się na szantażu, ponieważ przestępcy żądają pieniędzy za odszyfrowanie danych szpitali. W wielu miejscach, gdzie doszło do tego typu ataku, okup został zapłacony. Działanie to spowodowało znaczne szkody, nie tylko dla samych pacjentów, lecz także dla reputacji krajów i szpitali, przynosząc ogromne straty – mówi Tamir Pardo.

Wirus WannaCry został wykorzystany do przeprowadzenia ataku na ponad 300 tysięcy komputerów w 99 krajach świata. Ucierpiała w jego wyniku duża część komputerów należących do brytyjskiej służby zdrowia, a także firmy takie jak Telefonica, Fedex czy Deutsche Bank. W samej Rosji zainfekowanych zostało ponad tysiąc komputerów, m.in. w ministerstwie spraw wewnętrznych. Łączny okup, jaki przekazano hakerom, wyniósł niemal 140 tys. dol. Do tej pory odnotowuje się przypadki płacenia okupu związane z wirusem WannaCry. Tylko w sierpniu 2019 r. specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa Sophos wykryli ponad 4,3 mln prób rozprzestrzenia którejś z dwunastu tysięcy nowych wersji wirusa.

– Osoba, która ma problem ze zdrowiem i którą czeka hospitalizacja, ma nadzieję, że w szpitalu otrzyma pomoc i że lekarze ją wyleczą. W szpitalach i przychodniach gromadzone są duże ilości informacji, które nie powinny stać się tematem jutrzejszych wiadomości prasowych. Wyciek tych informacji ze względu na ich poufny charakter może mieć wpływ na sytuację zawodową danej osoby, a także na jej życie osobiste, zwłaszcza celebrytów i VIP-ów, np. polityków, jak również przedsiębiorców – tym osobom szczególnie zależy na poufności informacji na temat ich zdrowia – wskazuje ekspert.

University of Alabama w Birmingham Medicine musiał 30 września powiadomić prawie 20 tys. pacjentów o tym, że w sierpniu hakerzy uzyskali dostęp do niektórych kont e-mail pracowników. W wiadomościach znajdowały się informacje o pacjentach. Hakerzy działali według schematu, w ramach którego wysłali pracownikom autentycznie wyglądający e-mail z prośbą o ankietę biznesową, który posłużył za punkt wyjścia do ataku phishingowego. Wszczęte po tym zdarzeniu dochodzenie wykazało dodatkowo, że cyberprzestępcy próbowali przekierować depozyty pracowników na konto kontrolowane przez hakerów.

– Można zarobić znacznie więcej, przeprowadzając cyberatak, niż włamując się do banku. Do tego ta pierwsza opcja jest mniej ryzykowna, przestępca nie musi znajdować się w pobliżu swojego celu. Może przeprowadzić atak nawet z drugiego końca świata, znajdując się setki kilometrów od celu, oraz może osiągnąć, co chce – wykradać tajemnice, manipulować danymi i działać na szkodę osób i instytucji. Możliwości są nieograniczone. To śmiertelnie niebezpieczna broń. W każdym z krajów, które odwiedziłem, z pewnością nie ma odpowiednich zabezpieczeń na płaszczyźnie opieki zdrowotnej – podkreśla były szef Mosadu.

Coroczny raport Evil Internet Minute sporządzony przez RiskIQ wskazuje, że co minutę cyberprzestępczość internetowa powoduje straty sięgające 2,9 mln dol. W sumie działalność cyberprzestępców powoduje 1,5 bln dol. strat. Strata wynikająca z samych ataków phishingowych wynosi 17,7 tys. dol. na minutę. Globalnie zdarzenia związane z oprogramowaniem ransomware w 2019 r. mają kosztować ponad 22 tys. dol. na minutę.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

CES 2020

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Robotyka i SI

Kontrolowana myślami proteza ręki uczy się z każdym wykonywanym ruchem. Trwają już prace nad protezą nogi przewidującą ruchy użytkownika

Na rynku pojawiają się bioniczne protezy, dzięki którym użytkownik będzie miał wrażenie zręczności jak z zwykłej kończynie. Islandzka firma Ossur prowadzi próby przedkliniczne kontrolowanych umysłem protez nóg i stóp. Takie postępy mogą znacznie ułatwić osobom po amputacji wykonywanie zadań. Firma BrainCo opracowała protezę ręki wyposażoną w sztuczną inteligencję i  siedmiokanałowy rejestrator sygnałów EMG. Odczytuje on impulsy nerwowe przesyłane przez mózg do mięśni, a proteza uczy się z każdym wykonywanym ruchem. Co ważne, kosztuje znacznie mniej niż dotychczas oferowane na rynku bioniczne protezy.

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Sprzęt i gadżety

Opracowano oczyszczacz powietrza w formie naszyjnika. Usuwa niemal wszystkie cząstki PM2,5 i alergeny

Zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do śmierci nawet ok. 8,8 mln osób rocznie. Dla porównania palenie odpowiada za nieco ponad 7 mln zgonów. Rośnie więc popularność filtrów powietrza, w miastach pojawiają się antysmogowe chodniki, ulice czy farby. Powstały także przenośne oczyszczacze powietrza w formie naszyjników czy bransoletek. Ible Technology stworzyło rozwiązanie oparte na olbrzymiej ilości ujemnych jonów, które łączą się z zanieczyszczonymi cząsteczkami i opadają na ziemię.