Newsy

Budowa nanosatelitów i rakiet to nisza coraz częściej zagospodarowywana przez małe polskie firmy. Potrzeba jednak czasu zanim wyrosną na światowych liderów

2019-07-17  |  06:00
Mówi:prof. dr hab. inż. Piotr Wolański
Firma:Instytut Lotnictwa w Warszawie
  • MP4
  • Krajowy sektor kosmiczny rośnie w siłę. Na tym przyszłościowym rynku konkurują ze sobą zarówno rodzime firmy z sektora prywatnego, które wysyłają w przestrzeń kosmiczną nanosatelity własnej konstrukcji, jak i duże ośrodki naukowe zaangażowane w międzynarodowe misje kosmiczne. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przyjęło projekt Polskiej Strategii Kosmicznej, który ma poprawić konkurencyjność polskich firm z tego sektora na rynku europejskim. Finansowanie dla innowacyjnych projektów kosmicznych zapewni powołana właśnie Szybka Ścieżka Kosmiczna.

    – Polacy w tej chwili są na pierwszym etapie rozwoju technik satelitarnych. Powstają małe firmy, które, mam nadzieję, dołączą do naszych liderów. W przyszłości to małe satelity będą przejmowały zadania od tych dużych obiektów, a przy większej liczbie małych satelitów można uzyskać znacznie więcej informacji o otaczającym nas środowisku wokół Ziemi, ale również i o samej Ziemi przez wykonywanie obserwacji właśnie z orbity satelitarnej – mówi agencji Newseria Innowacje prof. dr hab. inż. Piotr Wolański  z Instytutu Lotnictwa w Warszawie.

    Dotychczas za realizację programów kosmicznych odpowiadały w Polsce duże ośrodki naukowe takie jak Centrum Badań Kosmicznych, które wysłało w przestrzeń satelity naukowe Lem i Heweliusz. Sytuacja na rynku ulega zmianie. Dziś na realizację podobnych projektów coraz częściej mogą pozwolić sobie zarówno mniejsze ośrodki naukowe, jak i firmy z sektora prywatnego. Tylko w lipcu tego roku na orbicie okołoziemskiej umieszczono satelitę doświadczalnego KRAKsat oraz satelitę obserwacyjnego Światowid.

    Pierwszy z nich, autorstwa studentów Uniwersytetu Jagielońskiego i Akademii Górniczo Hutniczej, powstał z myślą o przetestowaniu nowego systemu nawigacji bazującego na układzie wypełnionym ferroluidem, czyli zawiesiną ferromagnetyczną działającą podobnie do klasycznego magnesu. Konstruktorzy KRAKsata liczą na to, że ich innowacyjny układ może posłużyć do skonstruowania koła zamachowego bazującego na płynnym magnesie, które sprawdzi się w roli układu sterowania pojazdami kosmicznymi w warunkach zerowej grawitacji.

    Z kolei nanosatelita Światowid skonstruowany przez firmę SatRevolution to prototypowy model komercyjnego systemu obserwacji. Docelowo firma planuje wysłać na orbitę ponad tysiąc takich jednostek, które będą zdolne do wykonywania zdjęć satelitarnych na potrzeby monitorowania stanu wód gruntowych, zanieczyszczenia powietrza czy zmian pogody.

    – Na razie cała aparatura budowana w Polsce była wykorzystywana do celów naukowych, czy to na naszych satelitach, na satelitach zbudowanych w innych krajach, czy próbnikach kosmicznych. Natomiast nie ma żadnego problemu, żeby tę technologię wykorzystać również do satelitów użytecznych, czyli takich satelitów obserwacyjnych czy nawet komunikacyjnych w przyszłości – twierdzi ekspert.

    Potencjał branży kosmicznej dostrzegły także polskie władze, które uruchomiły kilka programów wsparcia dla tego innowacyjnego sektora gospodarki. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju powołało do życia program sektorowy Szybka Ścieżka Kosmiczna, w ramach którego przeznaczy 300 mln zł na wsparcie polskich projektów kosmicznych. Firmy zainteresowane udziałem w konkursie będą mogły składać wnioski o dofinansowanie od 2 września do 15 listopada tego roku.

    Z kolei już w 2017 roku Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii ogłosiło Polską Strategię Kosmiczną, czyli długofalowy program wsparcia dla  sektora kosmicznego na lata 2017–2030. Projekt powołano w celu zwiększenia konkurencyjności polskich projektów na arenie europejskiej. Głównym celem PSK będzie zwiększenie obrotów rodzimego sektora kosmicznego do poziomu co najmniej 3 proc. ogólnych obrotów na rynku europejskim.

    – Na razie to finansowanie jest jeszcze na stosunkowo niewielkim poziomie. Gdybyśmy chcieli porównać do finansowania NASA czy Europejskiej Agencji Kosmicznej, to są to stosunkowo niewielkie środki. Nasz wkład do Europejskiej Agencji Kosmicznej to jest około 30 mln euro rocznie. W Europie są rozwijane takie duże programy z funduszów Unii Europejskiej jak Copernicus i Galileo, w których na razie mamy bardzo niewielki udział, a powinniśmy szeroko włączyć się w rozwoju tych technik – mówi Piotr Wolański.

    Projekt o przyszłościowym charakterze realizuje firma SpaceForest, która testuje modułowe rakiety wielokrotnego użytku. Ich suborbitalna rakieta SIR została wyposażona w hybrydowy silnik oraz automatyczny system sterowania, który umożliwi odzyskanie rakiety po umieszczeniu satelity na orbicie. Rozwijany jest również projekt teleskopu optycznego SkyLab zaprojektowanego z myślą o wykrywaniu kosmicznych śmieci. Laboratorium powstało na potrzeby Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika w Warszawie, które planuje mapować położenie odpadów krążących po orbicie i mogących stanowić zagrożenie dla satelitów.

    – To właśnie za pomocą urządzeń wysłanych na orbitę rozwinęła się astronomia. Dostarczyła ona wiele przyrządów do bardzo dokładnego obserwowania kosmosu, nie tylko dalekiego, lecz także bliskiego – Księżyca, planet, Słońca. Astronomowie bardzo dużo korzystają właśnie z technologii kosmicznych, które są wynoszone przez satelity i próbniki za pomocą właśnie rakiet, które rozwijamy m.in. w Instytucie Lotnictwa – mówi ekspert.

    Według analityków z firmy Research and Markets wartość globalnego rynku przemysłu kosmicznego w 2018 roku wyniosła 360 mld dol. Przewiduje się, że do 2026 roku wzrośnie ona do 558 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 5,6 proc.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Internet

    Polskie miasta eksperymentują ze sztuczną inteligencją. Motywuje ona do pracy urzędników, a wkrótce może ich nawet zastąpić

    Urzędy stoją u progu rewolucji związanej z upowszechnieniem się systemów sztucznej inteligencji. Przedstawiciele sektora publicznego inwestują w narzędzia do automatyzacji pracy, które usprawnią wykonywanie najbardziej powtarzalnych czynności oraz uproszczą kontakt z obywatelami. Polskie miasta eksperymentują z inteligentnymi asystentami, a Ministerstwo Finansów wdrożyło Jednolity Plik Kontrolny, który przetwarzany jest za pośrednictwem zaawansowanych algorytmów analitycznych funkcjonujących na pograniczu sztucznej inteligencji.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Firma

    Sztuczna inteligencja w centrum zainteresowania polskiego sektora technologicznego. W jej rozwoju pomogą centra badawcze oraz programy inwestycji strategicznych

    Systemy sztucznej inteligencji są przyszłością rynku technologicznego. Polskie start-upy oraz ośrodki naukowe coraz chętniej eksperymentują z systemami autonomicznymi, wsparcie płynie także ze strony przedstawicieli władz. Prowadzone są rozmowy na temat wdrożenia państwowych programów wsparcia dla rozwoju innowacyjnych technologii inteligentnych, które pozwolą polskim firmom na równi rywalizować z międzynarodowymi korporacjami specjalizującymi się w systemach SI.