Newsy

Blockchain szansą na poprawę bezpieczeństwa w bankowości. Zabezpieczy transakcje i zapobiegnie praniu brudnych pieniędzy

2018-12-07  |  06:00

Trwa rewolucja w sektorze finansowym. Technologia blockchain jest coraz częściej stosowana przy wysyłce dokumentów czy realizacji szybkich przelewów międzynarodowych. To alternatywa dla tradycyjnych form dokumentacji papierowej, przy tym znacznie bezpieczniejsza. Większość bankowców uważa, że technologia stanie się powszechna w ciągu 10 lat. Już teraz pojawiają się komercyjne wdrożenia technologii blockchain w bankowości – Banki ING oraz HSBC India z powodzeniem wykonały transakcję za pośrednictwem platformy blockchain R3, a klienci PKO BP otrzymali zmiany regulaminów produktowych drogą elektroniczną.

– Nie jestem zwolennikiem utopijnych prognoz i uważam, że możemy podejść do blockchain na dwa sposoby i rozważyć zmianę podstaw zaplecza systemów, których obecnie używamy. Przykładem takiego działania, które zostało zastosowane w praktyce, jest to, co zrobiliśmy w PKO BP. Możliwe, że była to największa operacja faktycznego wdrożenia technologii blockchain na potrzeby sektora bankowego – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Grant Blaisdell, współzałożyciel polsko-brytyjskiej firmy Coinfirm.

Blockchain to technologia służąca do przeprowadzania transakcji bezpośrednich (peer to peer) w internecie. Jest uważana za najbezpieczniejszą metodę zapisu i przechowywania danych. Prace nad wykorzystaniem technologii blockchain w sektorze finansowym trwają już od kilku lat. Ocenia się, że w przyszłości na jej bazie mógłby powstać zupełnie nowy system płatniczy. Technologią blockchain interesują się wszystkie najważniejsze banki i instytucje finansowe.

Według badania VMware technologię blockchain wdraża ponad dwie trzecie amerykańskich banków o aktywach przekraczających 100 mld dol. Także w Polsce pojawiają się pierwsze komercyjne wdrożenia technologii. PKO BP wysłał do 5 mln klientów nowe regulaminy produktowe w formie cyfrowej. To największe w Europie zastosowanie technologii blockchain w bankowości.

– Dzięki naszym działaniom doszło do zwiększenia poziomu zaufania w zakresie sporządzania, wprowadzania do rejestrów i wysyłania dokumentów przez bank do klientów. Dzięki temu klienci banków i użytkownicy ich rozwiązań na całym świecie mogą mieć 100 proc. pewności, że dokumenty, które do nich trafiają, zostały rzeczywiście wysłane przez ich bank, nie przez oszusta. To tylko przykład, jak technologia może usprawnić nie tylko wewnętrzne działania systemu finansowego, lecz także zwiększyć komfort korzystania z niego przez użytkowników – tłumaczy Grant Blaisdell.

Niedawno Banki ING oraz HSBC India z powodzeniem wykonały transakcję za pośrednictwem platformy blockchain R3. To pierwsza w branży platforma blockchain zintegrowana z platformą elektroniczną do wydawania i zarządzania elektronicznym listem przewozowym. Dla handlu platforma to całkowita rewolucja – łączy wszystkie strony transakcji w jednym miejscu. Dzięki temu terminy związane z wymianą dokumentacji eksportowej skracają się z nawet 10 do mniej niż jednego dnia. Z kolei dostępna komercyjnie od października platforma xRapid pozwala na szybkie płatności transgraniczne (do dwóch minut), które są nawet o 70 proc. tańsze od dotychczasowych.

Blockchain służy także do bezpiecznego wprowadzania walut wirtualnych na rynek.

– Współpracujemy z japońskim bankiem, który stworzył własną wersję stabilnej kryptowaluty, określanej mianem stablecoin, którą powiązano z kursem jena japońskiego. Jest ona obecnie testowana przez pracowników małego sklepu spożywczego. Jedną z usług, którą realizujemy, jest zapewnienie zabezpieczenia przed jej wykorzystaniem do prania brudnych pieniędzy – wskazuje współzałożyciel Coinfirm.

Cyfrowa waluta może całkowicie zmienić system monetarny. Utworzenie własnego stablecoina pokrytego przez yuana rozważają Chiny. Kolejne stablecoiny powstają m.in. w USA – monety stworzone przez Circle czy Gemini Dollar, zaakceptowane już przez amerykańską Komisję Nadzoru Finansowego. Blockchain znacznie zwiększa też bezpieczeństwo, nie tylko transakcji, lecz także przy próbie ataku ransomware. Przykładem może być istniejąca wirtualnie sieć AMLT.

– Wyobraźmy sobie, że użytkownik trafił na oprogramowanie typu ransomware, którego oszuści używają w celu wymuszenia określonych działań na użytkowniku, powiązanych z rachunkiem kryptowalutowym. Użytkownik nie może zgłosić takiego nadużycia, bo nie ma takiego miejsca. Dlatego właśnie opracowaliśmy system, do którego można zgłosić podobne przypadki, a jeśli przekazane informacje potwierdzą się, to zostają one wprowadzone na naszą platformę AMLT i każdy jej użytkownik będzie widział ostrzeżenia np. o powiązaniach z nielegalną działalnością – mówi Grant Blaisdell

Według raportu firmy badawczej Research and Markets wartość globalnego rynku technologii blockchain do 2023 roku ma wzrosnąć do 6 mld dol.

Czytaj także

Firma

Wchodzi w życie unijna ustawa o cyberbezpieczeństwie. Europejska agencja ENISA zyska nowe uprawnienia, ujednolicona zostanie także certyfikacja produktów

27 czerwca wchodzi w życie Cybersecurity Act, czyli unijna ustawa o cyberbezpieczeństwie. Dzięki niej mają powstać ujednolicone przepisy związane z certyfikacją produktów, procesów i usług pod kątem bezpieczeństwa cybernetycznego. Tymczasem cyberprzestępczość staje się coraz poważniejszym zagrożeniem o globalnej skali. Koszty wynikające z tego typu przestępstw przekroczą w 2019 roku kwotę 2 bln dol.

Medycyna

Biokompatybilne materiały z Polski pomogą w rekonwalescencji pacjentów po urazach. Sztuczne więzadła krzyżowe pozwolą uniknąć bolesnych przeszczepów

Materiały bioaktywne mogą zrewolucjonizować medycynę. Dzięki wysokiej zgodności z tkankami pacjenta pokryte warstwami z bioaktywnych materiałów implanty nie będą odrzucane przez organizm. Ogromną szansą dla pacjentów po wypadkach czy urazach sportowych, u których doszło do zerwania więzadła, może być zastosowanie ich sztucznych odpowiedników. Rozwiązanie, nad którym pracują Polacy, wchodzi obecnie w fazę badań klinicznych. Tymczasem bioaktywne nanocząsteczki stosowane przez naukowców pozwalają już coraz skuteczniej walczyć z problemami współczesnej medycyny, takimi jak zakażenia w okresie okołooperacyjnym.

 

IT i technologie

Obrazowanie rezonansem magnetycznym może zastąpić badanie histopatologiczne. Dzięki coraz wyższej rozdzielczości jest stosowane w onkologii

Badanie rezonansem magnetycznym jest jedną z podstawowych, a zarazem najbezpieczniejszych technik diagnostycznych, szeroko stosowaną w medycynie. Ta technologia rozwija się błyskawicznie, zyskując całkiem nowe funkcje. Innowacją są m.in. rozwiązania zmierzające w kierunku medycyny precyzyjnej, które dają najwyższej jakości wyniki badań i eliminują różnice wynikające z indywidualnych cech różnych pacjentów, oraz takie, które redukują stres pacjentów w trakcie badania, pozwalając nawet poczuć się jak podczas seansu w kinie.