Newsy

Roboty towarzyszące są coraz bardziej zaawansowane, jednak muszą nauczyć się odczytywać ludzkie emocje. W przyszłości mogłyby odciążyć system opieki zdrowotnej

2021-03-25  |  06:00

Roboty wyposażone w sztuczną inteligencję mogą usprawnić nasze życie codzienne. Roboty społeczne mogą znacznie odciążyć system opieki zdrowotnej np. w obrębie opieki senioralnej. Na razie urządzenia są jednak zdolne do wykonywania jedynie zaprogramowanych zadań. Zaczynają też uczyć się interpretowania zachowań podopiecznych czy wykrywać niepokojące zdarzenia. Wciąż jednak brakuje im możliwości związanych z umiejętnością budowania z człowiekiem relacji odpowiadających wzorcom przyjaźni.

– Robotyka, zwłaszcza społeczna, jest ciągle w powijakach. Wiele projektów było już proponowanych, wielu z nich nie udało się z powodzeniem skomercjalizować. Robotyka ma szerokie zastosowanie od kilkudziesięciu lat w przemyśle, niemniej łącząc i sztuczną inteligencję, i technologie robotyczne, wierzymy, że możemy też usprawnić nasze życie codzienne – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Paweł Zarzycki, prezes zarządu SmartLife Robotics. – Roboty już teraz, a przynajmniej w niedalekiej przyszłości mogłyby wnieść dużą wartość w obrębie kilku nisz. To edukacja, a dalej opieka nad osobami starszymi, osobami, które nie wymagają hospitalizacji, ale które przebywają w izolacji, chociażby z powodu pandemii czy z powodu pogorszonego stanu zdrowia.

Dostępne obecnie na rynku roboty społeczne przeznaczone do sprawowania opieki senioralnej są najczęściej wyposażone w funkcje umożliwiające kontrolowanie, co dzieje się w danym momencie z seniorem, i wspierające opiekuna w sposób fizyczny.

Izraelski start-up opracował blat ElliQ wyposażony w robotyczne urządzenie, przypominające lampę, oraz tablet. Robot może kontrolować zachowanie seniora i warunków środowiskowych. Może ponadto odbierać maile, puszczać muzykę, przypominać o wzięciu leków, a także wydawać sugestie związane z aktywnością fizyczną. Z kolei iPal to humanoidalny robot-opiekun służący dzieciom i osobom starszym jako towarzysz społeczny, edukator i monitor bezpieczeństwa. Technologia umożliwia mu nagrywanie obrazu i dźwięku. Członkowie rodziny mogą obserwować podopiecznego i komunikować się z nim. iPal może również, w razie niepokojących sytuacji, zaalarmować służby ratownicze. Za pomocą czujników dotykowych wyczuwa też fizyczną interakcję.

– Osoby, które żyją samotnie, często nie potrzebują opieki klinicznej, ale stałego dozoru, kogoś, kto będzie je obserwował, a jeśli jest potrzeba, wezwie profesjonalną pomoc. Nie do przecenienia jest efekt poczucia samotności. Ludzie są istotami społecznymi i samotność dokucza wszystkim w każdym wieku. Z roku na rok rośnie liczba osób starszych i samotnych – wskazuje Paweł Zarzycki.

Sztuczna inteligencja nie jest jednak na razie na tyle zaawansowana, by wchodzić z seniorami w relacje odpowiadające klasycznym wzorcom przyjaźni.

– Dzisiaj, gdy człowiek wchodzi w interakcje z takim urządzeniem jak Amazon Alexa, ta komunikacja jest transakcyjna. Wydajemy komendę, urządzenie nam odpowiada. Na co dzień tak się nie komunikujemy, ta komunikacja jest dużo bogatsza. Jesteśmy preprogramowani biologicznie, żeby wykorzystywać te mechanizmy na bardzo różnych poziomach z uwzględnieniem także takich elementów jak emocje – mówi prezes zarządu SmartLife Robotics.

Roboty społeczne mogą też być jednak wykorzystywane do odciążania pracowników od fizycznie wymagających lub monotonnych czynności. Przykładem może być robot pielęgniarski ROBEAR. Może on podnosić pacjenta i sadzać na wózku inwalidzkim lub podtrzymywać go, gdy podopieczny może stać samodzielnie z niewielką pomocą. Dzięki czujnikom dotykowym może on wykonywać zadania wymagające użycia dużej siły, ale w sposób bezpieczny dla człowieka.

– Robotem społecznym może być robotyczna pielęgniarka czy lekarz w szpitalu, robotyczny robotnik na budowie, który potrafi współpracować zarówno z kierownikiem budowy, jak i kolegami, którzy razem z nim pracują, czy w końcu robotyczny laborant w laboratorium, który będzie potrafił efektywnie współpracować w zespole – wymienia Paweł Zarzycki.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Venture Cafe Warsaw

IT i technologie

Nowy ośrodek w Krakowie będzie wspierać innowacje dla NATO. Połączy start-upy i naukowców z sektorem obronności

Połączenie najzdolniejszych naukowców oraz technologicznych start-upów z firmami z sektora obronnego i wojskowego – to główny cel akceleratora, który powstaje w Krakowie. Będzie on należał do natowskiej sieci DIANA, która z założenia ma służyć rozwojowi technologii służących zarówno w obronności, jak i na rynku cywilnym w krajach sojuszniczych NATO. Eksperci liczą na rozwiązania wykorzystujące m.in. sztuczną inteligencję, drony czy technologie kwantowe. Dla sektora to szansa na pozyskanie innowacji na skalę światową, a dla start-upów szansa na wyjście na zagraniczne rynki i pozyskanie środków na globalny rozwój.

Farmacja

Sztuczna inteligencja pomaga odkrywać nowe leki. Skraca czas i obniża koszty badań klinicznych

Statystycznie tylko jedna na 10 tys. cząsteczek testowanych w laboratoriach firm farmaceutycznych pomyślnie przechodzi wszystkie fazy badań. Jednak zanim stanie się lekiem rynkowym, upływa średnio 12–13 lat. Cały ten proces jest nie tylko czasochłonny, ale i bardzo kosztowny – według EFPIA przeciętne koszty opracowania nowego leku sięgają obecnie prawie 2 mld euro. Wykorzystanie sztucznej inteligencji pozwala jednak obniżyć te koszty i skrócić cały proces. – Dzięki AI preselekcja samych cząsteczek, które wchodzą do badań klinicznych, jest o wiele szybsza, co zaoszczędza nam czas. W efekcie pacjenci krócej czekają na nowe rozwiązania terapeutyczne – mówi Łukasz Hak z firmy Johnson & Johnson Innovative Medicine, która wykorzystuje AI w celu usprawnienia badań klinicznych i opracowywania nowych, przełomowych terapii m.in. w chorobach rzadkich.

Edukacja

Skutki zbyt długich sesji gier wideo mogą być bolesne. Naukowcy rekomendują, aby nie przekraczać 3 godz. dziennie [DEPESZA]

Zmęczenie oczu, ból głowy, pleców, dłoni i nadgarstka to dolegliwości najczęściej zgłaszane przez osoby regularnie grające w gry komputerowe. Na podstawie ankiety przeprowadzonej na grupie niemal tysiąca dorosłych osób amerykańscy naukowcy ustalili, że regularne sesje gier trwające co najmniej 3 godz. najbardziej przyczyniają się do powstania takich dolegliwości. Co ciekawe, u osób będących lub planujących zostać e-sportowcami natężenie dolegliwości nie rośnie gwałtownie, jak należałoby przypuszczać. Może to mieć związek z bardziej świadomym doborem sprzętu i lepszym zrozumieniem znaczenia ergonomii.

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.