Newsy

Wirtualne wycieczki i atrakcje ratunkiem dla branży turystycznej. Pozwolą podróżować bez wychodzenia z domu [DEPESZA]

2020-04-23  |  06:05
Wszystkie newsy

Pandemia koronawirusa odcisnęła największe piętno na branży turystycznej. Restrykcje związane z przemieszczaniem się oraz prowadzeniem działalności gastronomicznej skutecznie uniemożliwiły podróżowanie w celach turystycznych. W odpowiedzi na wyzwania, jakie obecna sytuacja stawia przed branżą, firmy funkcjonujące w tym sektorze gospodarki sięgnęły po narzędzia turystyki zdalnej – wirtualne podróże oraz atrakcje, z których można korzystać za pośrednictwem komputerów. Jednym z pionierów w tym zakresie są Wyspy Owcze, które pozwalają przejąć pełną kontrolę nad przewodnikiem i zwiedzić najważniejsze atrakcje z poziomu kanapy.

– Kiedy zakazy podróży zaczęły się nasilać, usiedliśmy i zastanawialiśmy się, jak odtworzyć doświadczenie Wysp Owczych dla tych, którzy musieli odwołać lub przełożyć na nie podróż, a także dla wszystkich innych, którzy utknęli w domu. Rezultatem jest nowa platforma, która umożliwia osobom przebywającym w izolacji spacerowanie po naszych dzikich krajobrazach i ich eksplorację bez wychodzenia z domu –  tłumaczy Guðrið Højgaard, dyrektor projektu Visit Faroe Islands.

Technologia do realizacji turystyki zdalnej funkcjonuje na rynku od dawna, m.in. pod postacią platformy Google Street View, która umożliwia zwiedzanie odległych destynacji z poziomu aplikacji mobilnej bądź strony internetowej. Choć zespołowi odpowiedzialnemu za realizację tego projektu udało się sfotografować ogromne połacie ziemi, takie wycieczki mają jedną zasadniczą wadę – prezentują statyczne, nieinteraktywne zdjęcia.

Projekt Visit Faroe Islands podchodzi do zagadnienia zdalnej turystyki w zgoła odmienny sposób. Zamiast wdrażać z góry ustalone, statyczne trasy fotograficzne, pozwala przejąć pełną kontrolę nad przewodnikiem. Użytkownik otrzymuje do dyspozycji prosty panel kontrolny, za pomocą którego wskaże, w którą stronę ma podążyć osoba prowadząca wycieczkę. Obraz z podróży jest transmitowany do odbiorcy w czasie rzeczywistym za pośrednictwem kamery GoPro, a w ofercie Visit Faroe Islands dostępne są piesze wycieczki terenowe, wycieczki po Tórshavn oraz loty helikopterem.

Projekty z zakresu wirtualnej turystyki prowadzą także portale wyspecjalizowane w organizacji podróży przez internet, które mają zapewnić im płynność finansową w okresie pandemii. Jedną z najbardziej rozbudowanych ofert zaprezentował serwis Kayak oferujący szereg zdalnych atrakcji pozwalających odtworzyć charakter miejsca, do którego chcielibyśmy się wybrać: zapewni przepisy lokalnej kuchni, nastrojową muzykę, lekcje języka obcego, poleci książki i filmy powiązane z danym miejscem, a także umożliwi odbycie wirtualnej podróży po lokalnych muzeach.

Z kolei portal Airbnb postanowił rozwinąć swój program atrakcji o wersję online. W nowej zakładce klienci portalu mogą dołączyć do interaktywnych sesji na żywo i pod opieką gospodarzy poznać lokalną kulturę i sztukę. Gospodarze, którzy dotychczas wynajmowali za pośrednictwem serwisu miejsca noclegowe, mogą teraz prowadzić szkolenia językowe, kursy tańca, gotowania bądź zapewniać dostęp do innych lokalnych atrakcji możliwych do realizacji za pośrednictwem internetu.

– Wierzymy, że nasze zdalne wyspy są idealnym miejscem do inspirowania ludzi na kwarantannie. Oczywiście mamy nadzieję powitać ich osobiście, gdy wszyscy będą mogli ponownie podróżować – zaznacza Guðrið Højgaard.

Według analityków z firmy TechNavio wartość globalnego rynku technologii turystycznych od 2019 do 2023 roku wzrośnie o 6,4 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 9 proc.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Forum Ekonomiczne

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego

Handel

IT i technologie

Polski model AI wspiera pracę z europejskimi językami. Konkuruje z podobnymi rozwiązaniami z USA i Chin

Modele sztucznej inteligencji są nadal znacznie lepiej dostosowane do języka angielskiego niż do wielu języków europejskich. EuroDense, czyli model opracowany przez OPI-PIB, który specjalizuje się w wyszukiwaniu informacji, ma pomóc zmniejszyć tę lukę. Obsługuje dziewięć europejskich języków, a w siedmiu z nich osiąga lepsze wyniki niż inne modele wielojęzyczne porównywalnej wielkości. Rozwiązanie powstało w ramach europejskiego projektu LLMs4EU i ma wspierać wdrażanie lokalnych narzędzi AI m.in. w administracji, energetyce czy telekomunikacji.

Finanse

Przedsiębiorcy mogą sięgać po 16 mld zł finansowania wspieranego przez UE. Mikrofirmy mają z tym większe problemy

Polscy przedsiębiorcy mogą obecnie sięgnąć po ok. 16 mld zł finansowania w ramach instrumentów wspieranych przez Unię Europejską – od kredytów dla start-upów, przez leasing, po finansowanie kapitałowe i korporacyjne – wskazuje Arkadiusz Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego ds. Instrumentów Finansowych Programów UE. Mimo szerokiej oferty nie wszystkie firmy korzystają z tych możliwości. Problemem, szczególnie dla mikrofirm, pozostają czas, kompetencje i umiejętność wyboru odpowiedniego źródła finansowania.