| Mówi: | Maciej Kowalski |
| Funkcja: | członek zarządu |
| Firma: | BlackBurst |
Branża filmowa i telewizyjna przechodzi na zdalną produkcję. Pomagają w tym nowe technologie i sztuczna inteligencja
Restrykcje pandemiczne odcisnęły piętno na branży produkcji telewizyjnej. W związku z wymuszeniem ograniczenia kontaktów międzyludzkich konieczne stało się wdrożenie nowego modelu pracy. Z pomocą przyszły technologie zdalnej komunikacji umożliwiające zredukowanie liczby osób obsługujących plany filmowe, konferencje oraz widowiska sportowe. Zdalny model realizacji filmów oraz produkcji na żywo nie jest jednak chwilowym rozwiązaniem, ale przyszłością całego rynku telewizyjnego i może na dobre zmienić tę branżę.
Już podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa wiele stacji telewizyjnych zostało zmuszonych do wprowadzenia zmian w ramówkach. Ucierpiały zarówno programy nadawane na żywo, jak i te nagrywane w studiach telewizyjnych. Po kilku tygodniach od wybuchu pandemii przedstawicielom branży udało się wypracować zdalne metody pracy umożliwiające przywrócenie standardowej ramówki.
– Dzięki remote production ekipa realizacyjna nie musi znajdować się na planie. Jest to nowy trend, który będzie zastępować tradycyjny sposób produkcji telewizyjnej, przede wszystkim ze względu na koszty. Dzięki centralizacji działań odpada dużo kosztów logistycznych. Z drugiej strony mamy sytuację pandemiczną, ograniczamy kontakty międzyludzkie. Jeśli ekipa nie przebywa na planie, to oczywiście jest łatwiej przeprowadzać tego typu realizacje – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Maciej Kowalski, członek zarządu BlackBurst.
Po technologię tego typu sięgnęli m.in. twórcy amerykańskiego programu „Idol”. Zespół Fremantle wyposażył wszystkich uczestników w iPhone’y, które wykorzystano w zastępstwie klasycznych kamer filmowych. Choć odcinki programu nie były nadawane na żywo, sam proces rejestracji obrazu przebiegał w trybie live to tape. Oznacza to, że użytkownicy nagrywali swoje występy za jednym podejściem, a następnie materiał filmowy był przetwarzany w procesie postprodukcji, aby przystosować go do telewizyjnej specyfiki.
Możliwości zdalnego modelu współpracy docenili także przedstawiciele sektora filmowego. Studio Universal w obliczu rosnących problemów z realizacją filmów w modelu tradycyjnym zleciło nakręcenie pięciu produkcji wykorzystujących technologię Screenlife. Format ten zakłada całkowitą rezygnację z pracy na planie i rejestrację ujęć za pośrednictwem komputerów, tabletów oraz smartfonów i wyświetlanie ich w formie nagrań na pulpicie. W ten sposób można realizować zarówno pełnometrażowe filmy fabularne, dokumentalne, jak i programy telewizyjne.
– To jest przyszłość telewizji. Produkcja jest bardzo droga, co wynika ze sprzętu i kosztów logistycznych, które trzeba ponosić. Zdalna produkcja pozwala na wykorzystywanie tylko części infrastruktury. Jest wiele wydarzeń, które powinny być transmitowane, a nie ma pieniędzy na to, żeby robić pełną produkcję w starym stylu. W związku z tym jestem pewien, że to jest przyszłość produkcji – przekonuje ekspert.
Największy potencjał zdalnego modelu realizacji transmisji tkwi w łatwej do automatyzacji branży sportowej. Firma Pixellot zaprojektowała inteligentnego operatora zdolnego do samoczynnej rejestracji wydarzeń sportowych. System składa się z kamer wizyjnych połączonych z komputerem, a całością zarządza sztuczna inteligencja. Algorytmy wyszkolone w procesie rozpoznawania obrazu mogą np. śledzić pozycję piłki na murawie i automatyczne kierować na nią obiektyw kamery. Obraz przechwycony w ten sposób może być następnie transmitowany na żywo za pośrednictwem internetu.
Polska firma BlackBurst również eksperymentuje z systemami inteligentnej transmisji, które sprawdziłyby się w transmitowaniu mniej popularnych rozgrywek sportowych. Zautomatyzowane kamery mogłyby mieć zastosowanie m.in. w drugiej lidze koszykówki czy piłki nożnej, które przyciągają przed ekrany kilkadziesiąt tysięcy widzów, ale ich produkcja przy wykorzystaniu metod tradycyjnej produkcji nie jest opłacalna.
– Są pewne prawa, np. do piłki nożnej, wymagające dużych nakładów. Ale istnieją też prawa do mniejszych sportów, na które nigdy nie będzie na tyle dużych budżetów, żeby produkować transmisje w tradycyjnym stylu. I tu wchodzi remote production. Instalujemy na hali kamerę wysokiej rozdzielczości z zaawansowanym algorytmem sztucznej inteligencji i ona jest w stanie przy bardzo niskich kosztach produkować sygnał bez udziału człowieka. Tradycyjna produkcja wysokobudżetowa pozostanie obsługiwana przez ludzi, natomiast te niskobudżetowe na przestrzeni najbliższych 10 lat będą robione zdalnie za pomocą sztucznej inteligencji – wskazuje Maciej Kowalski.
Czytaj także
- 2026-05-11: Uruchomienie produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm w Niewiadowie jeszcze w tym roku. Zakład będzie dostarczać 180 tys. sztuk rocznie
- 2026-05-06: Enea szykuje inwestycyjne przyspieszenie. W 2026 roku wydatki przekroczą 9 mld zł
- 2026-04-27: Znaczenie danych rośnie wraz z rozwojem AI. Ich niska jakość kosztuje firmy miliony
- 2026-04-17: Polskie cementownie tracą przewagę konkurencyjną. Import spoza UE, droga energia i ETS uderzają w branżę
- 2026-04-22: Sektor finansowy liderem wdrożeń AI. Za trzy lata praca z AI będzie codziennością pracowników banków
- 2026-04-02: Sektor energetyczny przyspiesza wdrażanie rozwiązań AI. Bez odpowiedniego zarządzania zwiększa to podatność infrastruktury krytycznej na ataki
- 2026-04-15: GUS chce być głównym źródłem informacji dla algorytmów sztucznej inteligencji. Dezinformacja i błędy AI zwiększają znaczenie statystyki publicznej
- 2026-05-05: Krzysztof Skórzyński: Nie tęsknię za polityką w pracy. Teraz mam komfort bycia jej biernym obserwatorem
- 2026-04-15: Po deregulacji łatwiej zostać agentem nieruchomości, ale klientom trudniej ocenić jego kompetencje. Trwają rozmowy o częściowym uregulowaniu zawodu
- 2026-04-02: Polska wiklina podbija zagraniczne rynki. Tradycyjne rzemiosło rośnie dzięki eksportowi i e-commerce
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Polityka

Europa uzależniła się od zagranicznych technologii. Cierpią na tym gospodarka i bezpieczeństwo
Europa, w tym Polska, przez lata traciła swoją suwerenność technologiczną na rzecz gigantów z Azji czy Stanów Zjednoczonych. Jej brak powoduje m.in. niższe zyski europejskich firm, utratę know-how, sprzyja mediatyzacji polityki czy też osłabieniu zdolności obronnych – wskazuje raport Fundacji Digital Poland. Zdaniem ekspertów odbudowa suwerenności technologicznej wymaga m.in. współpracy międzynarodowej na arenie europejskiej czy wykorzystania potencjału zamówień publicznych i local contentu.
Transport
Rośnie presja na infrastrukturę transportową, zwłaszcza lotniska. Coraz częściej są celem cyberataków i zagrożeń hybrydowych

Infrastruktura transportowa, przede wszystkim lotniska, jest jednym z najczęstszych celów cyberataków. Lotniska w całej Europie mierzą się z coraz większą liczbą zagrożeń hybrydowych, takich jak naruszenia przestrzeni powietrznej wokół lotnisk przez drony. Takie incydenty mogą oznaczać poważne zakłócenia w całym międzynarodowym ruchu lotniczym, generować wysokie straty i wywoływać niepokój społeczny.
Przemysł
Polska wśród liderów w obserwacji śmieci kosmicznych. Teleskopy POLON wsparły misję Artemis II

Sieć teleskopów Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) śledziła na bieżąco lot astronautów misji Artemis II i dostarczała dane dla NASA. Polskie urządzenia – służące do obserwacji i precyzyjnego namierzania śmieci kosmicznych – śledziły przebieg m.in. startu i lądowania kapsuły. Zdaniem ekspertów informacje pochodzące z teleskopów POLON stanowią ważny wkład w europejską sieć naziemnych i kosmicznych czujników.









|
|
|