Newsy

Gosia Baczyńska: Od dawna marzyłam, by zaśpiewać dla większego grona. Udało się podczas projektu, którym świętowałam 25-lecie pracy artystycznej

2023-01-02  |  06:00

Projektantka nie ukrywa, że gdy z ust Krystiana Lady – reżysera spektaklu „Aria di Potenza” – padła propozycja, by w finale na szczycie schodów Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie zaśpiewała balladę „Imagine” Johna Lennona, miała sporo wątpliwości. Pomyślała jednak, że taka szansa  się już nie powtórzy, a już od jakiegoś czasu marzyła o tym, by kiedyś zaśpiewać na jednej z imprez, jakie organizuje. Choć było sporo stresu i mało czasu na przygotowania, efekt zachwycił zgromadzoną publiczność.

Spektakl „Aria di Potenza” w reżyserii Krystiana Lady, który odbył się 30 sierpnia w Warszawie, był niezwykłym wydarzeniem. Projekt połączył bowiem najbardziej znane arie operowe, oryginalne kreacje modowe oraz komentarz do aktualnej sytuacji politycznej w kraju i na świecie. Gosia Baczyńska wspomina, że był to wieczór wyjątkowy pod każdym względem.

– To była współpraca z bardzo zdolnym reżyserem operowym młodego pokolenia, utalentowanym wizjonerem, który w nowatorski sposób poprzez operę komentuje współczesny świat. I właśnie Krystian Lada poprosił mnie o zrobienie kostiumów do tego projektu. To była kompilacja różnych arii operowych wszech czasów. Spektakl był bardzo ważny, bo opisywał to wszystko, co dzieje się teraz na scenie politycznej. Były poruszane takie tematy jak: wojna w Ukrainie, kryzys uchodźczy, brexit, covid party na Downing Street. Zaangażowane przeze mnie modelki, modele i aktorzy też niejako komentowali te sceny, te poszczególne epizody – mówi agencji Newseria Lifestyle Gosia Baczyńska.

W ramach tego wyjątkowego przedsięwzięcia Gosia Baczyńska stworzyła około 70 sylwetek. W zaprojektowanych przez nią kostiumach wystąpiła m.in. pierwsza dama polskiej opery – Małgorzata Walewska, a także amerykańska barytonistka Lucia Lucas, znana z występów w nowojorskiej MET i londyńskim Covent Garden, oraz obdarzony spektakularnym głosem francuski sopranista Théo Imart. To był ich pierwszy występ na polskiej scenie.

– To był performance operowo-modowy, to nie był stricte pokaz mody. I cieszę się, że właśnie w taki sposób mogłam uczcić swoje 25-lecie pracy, bo to był ważny i wartościowy spektakl – mówi.

Projektantka miała też okazję zaprezentować się w zupełnie nowej dla siebie roli. W finale spektaklu zaśpiewała własną interpretację utworu „Imagine” Johna Lennona.

– „Imagine” to był pomysł reżysera, który powstał w wyniku naszych różnych rozmów. On wiedział, że ja od lat marzę o tym, żeby wziąć lekcję śpiewu, bo kiedyś śpiewałam i miałam talent. Jakiś czas temu opowiedziałam mu właśnie o tym, jak podczas lockdownu wymyślałam sobie, że zrobię pokaz, wyjdę i zaśpiewam Édith Piaf „Niczego nie żałuję”. Ale później Krystian zdecydował właśnie, że zaśpiewam „Imagine” Johna Lennona i to miała być właśnie taka klamra, taka utopijna wypowiedź na koniec tej opowieści o naszych trudnych czasach – mówi.

Gosia Baczyńska przyznaje, że zadanie nie było łatwe. Występ wśród profesjonalistów, przed szeroką publicznością, wiązał się z dużymi emocjami i kosztował ją sporo stresu.

– Oczywiście, że czułam tremę, ale chyba większą w czasie przygotowań, bo już tego wieczoru byłam jak w malignie, więc, prawdę mówiąc, ja niewiele pamiętam z tego wszystkiego. Ponoć było dobrze. Zresztą ja wcale nie planowałam udawać, że jestem śpiewaczką, po prostu jestem normalnym człowiekiem, który wyszedł i zaśpiewał tę ważną pieśń – podkreśla projektantka.

Do tego występu Gosia Baczyńska chciała się jednak jak najlepiej przygotować. Pomogły jej w tym lekcje śpiewu.

– Brałam lekcje śpiewu i jestem bardzo wdzięczna Agnieszce Hekiert, która jest doskonałym nauczycielem i po prostu zrobiła cuda. Jej metody nauki są niewiarygodne i pomimo tego, że nie ćwiczyłam tak często i tak dużo, jak powinnam, bo po prostu miałam straszny ogrom pracy, była w stanie wyciągnąć ze mnie bardzo wiele – mówi.

Projektantka zapowiada jednak, że nie zamierza rezygnować z tych zajęć. Nadal pod okiem profesjonalistki chce ćwiczyć swój głos i doskonalić umiejętności wokalne.

– Skoro zrobiłam już naprawdę sporo, to trzeba to kontynuować, nie można tego zaprzepaścić. Nie ukrywam, że w trakcie przygotowań miałam wiele momentów zwątpień, głównie w nocy śpiewałam i jak sobie nieraz zawyłam, to myślę: Boże, co ja robię, z czym do ludzi, to jest dramat, to jest niemożliwe, to się nie uda. No ale udało się i w ogóle najważniejsze w tym wszystkim jest to, że spełniłam marzenie. I to mnie tylko trzymało przy tym postanowieniu, że nie mogę odpuścić, bo taka szansa zapewne już nigdy może się nie pojawić – tłumaczy.

Gosia Baczyńska jest więc wdzięczna swojej nauczycielce śpiewu i reżyserowi tego projektu, że w nią nie zwątpili, ale motywowali, wspierali i udzielali fachowych wskazówek.

– Na próbach czułam się zażenowana i mówiłam reżyserowi: „Krystian, nie, ja się czuję jak idiotka, ja się czuję tutaj nie na miejscu, bo stoję na szczycie schodów, tutaj są śpiewacy, którzy śpiewają na wielkich operowych scenach świata”, no słabo się z tym czułam, ale Krystian mówi: „Nie, Gosia, tak ma być, tak niech będzie” – dodaje projektantka.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Film

Julia Kamińska: Najnowszy singiel pokazuje moje drugie, wulgarne oblicze. Nie chcę się już bać, tylko móc wreszcie wyrażać siebie nawet w bardzo odważnych tekstach

Wokalistka podkreśla, że poprzez utwór „Dobrze się mamy MSNR” chciała zaprezentować odbiorcom nieco inne oblicze niż to, które znają z jej dotychczasowych projektów zawodowych. Niektórych jej nowa odsłona zaskoczyła, a nawet zbulwersowała. Julia Kamińska nie boi się jednak krytyki i również w swojej twórczości chce podejmować tematy trudne i kontrowersyjne. A już w maju ukaże się jej debiutancka płyta. Jesienią natomiast artystka zamierza wyruszyć w trasę koncertową właśnie z piosenkami z tego albumu.

Gwiazdy

Joanna Jędrzejczyk: Przygotowuję się do udziału w stand-upach. Będę miała 30 występów i spróbuję rozśmieszyć gości swoimi historiami

Na pewien czas zawodniczka MMA zamienia ring na scenę i dołącza do stand-upowego teamu. Czeka ją 30 występów, do których musi się solidnie przygotować, by zaciekawić widzów i porwać ich do wspólnej zabawy. Joanna Jędrzejczyk ma nadzieję, że sprawdzi się w roli stand-uperki, a jeśli nawet zdarzą się jej jakieś potknięcia, to nie zamierza się poddawać, bo przecież to dopiero jej pierwszy taki projekt, a trening czyni mistrza, zarówno w sporcie, jak i w aktorstwie.

Konsument

Zmiany klimatu uderzają w portfele konsumentów. Podniosą ceny żywności nawet o 3 pkt proc. rocznie

Coraz wyższe średnie temperatury obserwowane na świecie przekładają się na wzrost cen żywności. Problem dotyczy zarówno krajów rozwiniętych, jak i rozwijających się. Naukowcy z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu obliczyli, że do 2035 roku zdarzenia klimatyczne podniosą ceny żywności o 0,9–3,2 pkt proc. rocznie, a ogólny poziom inflacji o 0,3–1,1 pkt proc. Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące zmian cen artykułów żywnościowych ze 120 krajów świata w ciągu ostatnich 30 lat.